Ludzka odporność, nadwyrężona przez antybiotyki, wszechobecną złą chemię w żywności (konserwanty z groźną saletrą na czele - azotan sodu) i w środowisku, potrzebuje natychmiastowej pomocy, naturalnej terapii, wzmacniającej układ immunologiczny.
Zdrowa dieta, bazująca głównie na produktach nieprzetworzonych, jak ziarno, czy ekologiczne płody, solidnie wspomagana odtruwającymi herbatkami ziołowymi, dzięki którym regeneruje się organizm, przyśpiesza metabolizm, obniża zły cholesterol, reguluje ciśnienie i wiele, wiele innych przypadłości.
Powrót do natury to już nie wyzwanie, ale niepodważalna konieczność.
Przysłowiowe tabletki (suplementy) na daną niedyspozycję, dla człowieka zapracowanego są ułatwieniem w kuracji prozdrowotnej. Jest tylko małe ale... Co się kryje, za tą słodką skorupą obiecywanek? Czy naprawdę znajdują się w nich wartości, o których mowa na opakowaniu? Jeśli tak, to po co tyle zastrzeżeń, asekuracji typu: ...skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą... Płacimy sporo za coś, co i tak może być ryzykowne? To nie tylko mocna przesada, ale pieniądze wyrzucone w błoto.
Sklasyfikowane zioła, dopuszczone do obrotu, rzadko kiedy wywołują powikłania, czy działania uboczne. Ich powolne działanie nie przynosi natychmiastowej ulgi, ale poprzez systematyczne dawkowanie, odbudowuje układ odpornościowy, oczyszcza organizm, przywracając prawidłowe funkcjonowanie organów. Zioła są wszechstronne w swym dobroczynnym działaniu, zaś antybiotyki eliminują jeden wybrany problem w układzie, wzniecając zaburzenia na pozostałych odcinkach ustroju.